Darmowa dostawa od 1000 PLN

Czy zarząd może żądać opinii rzeczoznawcy ppoż.? Ładowanie w garażu podziemnym a bezpieczeństwo pożarowe

2026-08-07 16:07:00
Czy zarząd może żądać opinii rzeczoznawcy ppoż.? Ładowanie w garażu podziemnym a bezpieczeństwo pożarowe

Montaż wallboxa w garażu podziemnym coraz częściej budzi pytania zarządów wspólnot i spółdzielni dotyczące bezpieczeństwa pożarowego. Czy samochód elektryczny podczas ładowania stanowi większe zagrożenie? Czy konieczne są dodatkowe zabezpieczenia? Czy zarząd może wymagać opinii rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych, mimo że wykonano już wymaganą ustawowo ekspertyzę?

Warto przede wszystkim oddzielić dwa zagadnienia: ryzyko pożaru samego samochodu elektrycznego oraz bezpieczeństwo instalacji służącej do jego ładowania.

Temat pożarów samochodów elektrycznych, dostępnych statystyk oraz porównania ich z pojazdami spalinowymi omówiliśmy szerzej w naszym artykule „Czy samochody elektryczne się palą? Fakty, statystyki i bezpieczeństwo EV”, do którego zachęcamy przed dalszą lekturą.

W tym artykule skupimy się na samej instalacji ładowania: wallboxach, ładowarkach mobilnych, gniazdach 230 V i 400 V, wymaganych zabezpieczeniach oraz na tym, czego w ramach procedury montażu punktu ładowania może wymagać zarządca budynku.

Bezpieczeństwo zaczyna się od prawidłowej instalacji

Podstawowym sposobem ograniczenia ryzyka pożarowego instalacji ładowania powinno być niedopuszczenie do powstania niebezpiecznego stanu już u źródła.

Dlatego prawidłowo zaprojektowana instalacja punktu ładowania powinna uwzględniać między innymi:

  • wydzielony obwód zasilający,
  • właściwie dobrany przekrój przewodów,
  • zabezpieczenie nadprądowe,
  • odpowiednią ochronę różnicowoprądową,
  • ochronę przeciwprzepięciową,
  • prawidłowo wykonane połączenia i trasy kablowe,
  • dedykowany punkt ładowania dobrany do parametrów instalacji,
  • pomiary elektryczne po wykonaniu instalacji.

Takie podejście znajduje odzwierciedlenie w „Wytycznych w zakresie ochrony przeciwpożarowej garaży w obiektach budowlanych, przeznaczonych do ładowania samochodów elektrycznych i hybrydowych plug-in”, opracowanych przez specjalistów reprezentujących CNBOP-PIB, Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej oraz Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności [1].

Wytyczne wśród elementów mających wpływ na ocenę bezpieczeństwa wymieniają wprost środki ochrony zastosowane w instalacji elektrycznej, w tym zabezpieczenia nadmiarowoprądowe, różnicowoprądowe oraz przepięciowe.

Celem nie powinno być więc wyłącznie ograniczenie skutków pożaru, który już powstał. Pierwszym krokiem jest wykonanie instalacji w sposób ograniczający możliwość powstania awarii elektrycznej mogącej doprowadzić do pożaru.

Dlaczego do codziennego ładowania zalecamy wallbox?

W przypadku regularnego ładowania samochodu w garażu najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest dedykowany punkt ładowania zamontowany na stałe.

Wallbox pracuje w określonym miejscu i kontrolowanych warunkach. Nie jest regularnie przewożony w bagażniku, narażany na uderzenia, drgania i inne uszkodzenia mechaniczne związane z transportem.

Ładowarki mobilne z założenia znacznie częściej podlegają takim czynnikom. Dodatkowo przy instalacji zakończonej zwykłym gniazdem administrator nie ma pewności, jakie urządzenie użytkownik podłączy do niego w przyszłości, jakie zabezpieczenia będzie ono posiadało ani w jakim będzie stanie technicznym.

Dedykowany wallbox pozwala natomiast już na etapie projektu określić parametry konkretnego urządzenia i dobrać do niego zabezpieczenia całego obwodu.

Z tego względu wytyczne [1] wskazują rozwiązanie wykorzystujące dedykowany punkt ładowania jako najbezpieczniejszy sposób regularnego ładowania pojazdu.

Zwykłe gniazdo 230 V – dlaczego 16 A na obudowie nie oznacza 16 A przez całą noc?

Ładowanie samochodu elektrycznego jest bardzo specyficznym rodzajem obciążenia instalacji.

Czajnik, odkurzacz, piekarnik czy elektronarzędzia mogą pobierać stosunkowo dużą moc, ale zazwyczaj odbywa się to okresowo lub przez ograniczony czas. Samochód elektryczny może natomiast pobierać wysoki prąd praktycznie nieprzerwanie przez wiele godzin.

I właśnie czas trwania obciążenia jest tutaj bardzo istotny.

Klasyczne gniazdo domowe 230 V nie powinno być utożsamiane z dedykowanym punktem przeznaczonym do wielogodzinnego ładowania samochodu z maksymalnym prądem znamionowym gniazda.

Wytyczne dotyczące bezpieczeństwa pożarowego [1] wskazują dla standardowego gniazda domowego ograniczenie prądu ładowania do 10 A, czyli około 2,3 kW. Ma ono ograniczyć długotrwałe obciążenie styków oraz związane z nim ryzyko nadmiernego nagrzewania.

Wiele ładowarek mobilnych posiada własny układ sterująco-zabezpieczający i możliwość ograniczenia prądu. Nie można jednak zakładać, że każde urządzenie, które użytkownik podłączy do gniazda, automatycznie ograniczy pobór właśnie do 10 A. Z tego względu zabezpieczenie instalacji nie powinno opierać się wyłącznie na nastawie programowej urządzenia, którą można zmienić.

Jeżeli zatem projektujemy klasyczne gniazdo 230 V przeznaczone również do ładowania samochodu, ograniczenie powinno zostać uwzględnione również po stronie instalacji i jej zabezpieczeń.

A jeśli chcemy ładować z gniazda pełnym prądem 16 A?

Jest to możliwe, ale wymaga innego rozwiązania.

Do regularnego, długotrwałego ładowania prądem 16 A należy zastosować specjalne gniazdo przeznaczone do ładowania pojazdów elektrycznych i przystosowane konstrukcyjnie do długotrwałej pracy przy takim obciążeniu.

Nie chodzi więc wyłącznie o wartość „16 A” znajdującą się na osprzęcie. Istotne jest przeznaczenie danego gniazda i jego przystosowanie do wielogodzinnego obciążenia.

W praktyce można więc przyjąć prostą zasadę:

klasyczne gniazdo 230 V – ograniczenie ładowania do 10 A,

dedykowane gniazdo EV przeznaczone do długotrwałej pracy – możliwość wykorzystania 16 A zgodnie z parametrami urządzenia i instalacji.

Do regularnego ładowania samochodu na własnym miejscu postojowym nadal rekomendujemy jednak wykonanie dedykowanego wallboxa.

A może gniazdo 400 V?

Gniazdo przemysłowe 400 V jest znacznie lepiej przystosowane do dużych obciążeń niż klasyczne gniazdo domowe 230 V. Nadal jednak pozostaje połączeniem wtykowym, do którego można podłączyć urządzenie mobilne.

Pojawia się tutaj problem, którego nie ma w takim zakresie przy prawidłowo działającym dedykowanym punkcie ładowania.

Użytkownik może podjąć próbę wyjęcia wtyczki podczas przepływu znacznego prądu. Rozłączanie obciążonego połączenia może prowadzić do powstania łuku elektrycznego, który w skrajnych przypadkach może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia.

Dodatkowo może dojść do uszkodzenia powierzchni styków, ich stopniowego wypalania i wyrabiania się, co z czasem pogarsza jakość połączenia, zwiększa rezystancję styku oraz powoduje jego nadmierne nagrzewanie podczas kolejnych cykli użytkowania, a w konsekwencji wpływa negatywnie na bezpieczeństwo całej instalacji.

Nagłe przerwanie ładowania nie jest również prawidłowym sposobem zakończenia procesu z punktu widzenia układów pojazdu.

Wallbox rozwiązuje ten problem inaczej. Urządzenie komunikuje się z samochodem i kontroluje proces ładowania. Zakończenie ładowania powoduje najpierw przerwanie przepływu prądu, a dopiero następnie możliwość bezpiecznego rozłączenia przewodu.

To jedna z istotnych różnic pomiędzy dedykowanym punktem ładowania a zwykłym gniazdem.

RCD – kolejny argument za konkretnym wallboxem

Podczas ładowania pojazdu elektrycznego mogą występować różnicowe prądy stałe DC. Zjawisko to trzeba uwzględnić przy projektowaniu ochrony różnicowoprądowej.

Jeżeli projektujemy instalację dla konkretnego wallboxa, możemy sprawdzić jego dokumentację techniczną.

Jeżeli urządzenie posiada odpowiedni układ RDC-DD wykrywający różnicowy prąd stały 6 mA DC, możliwe jest zastosowanie odpowiednio dobranej ochrony różnicowoprądowej typu A zgodnie z wymaganiami producenta i obowiązującymi zasadami projektowania.

Sytuacja wygląda inaczej, gdy instalację kończymy gniazdem.

Nie wiemy wtedy, jaka ładowarka mobilna zostanie do niego podłączona za miesiąc, rok czy pięć lat. Nie znamy jej konstrukcji ani zastosowanych zabezpieczeń i nie możemy zagwarantować, że będzie posiadała wymaganą detekcję składowej stałej.

Dlatego projekt instalacji nie może uzależniać bezpieczeństwa użytkownika od wyposażenia nieznanego urządzenia, które dopiero w przyszłości zostanie podłączone do gniazda.

Jeżeli nie można zagwarantować odpowiedniej detekcji 6 mA DC w urządzeniu ładującym, ochronę należy zapewnić niezależnie po stronie instalacji, co może oznaczać konieczność zastosowania wyłącznika różnicowoprądowego typu B.

Ponownie przemawia to za wallboxem: projektant zna urządzenie, jego dokumentację i zastosowane funkcje ochronne, dzięki czemu może zaprojektować kompletny i spójny system zabezpieczeń.

Czy montaż jednego wallboxa oznacza konieczność dodatkowych zabezpieczeń ppoż.?

Nie należy automatycznie utożsamiać montażu pojedynczego punktu ładowania z koniecznością stosowania dodatkowych, ponadstandardowych rozwiązań przeciwpożarowych.

Wytyczne CNBOP-PIB, KG PSP i PSNM [1] opisują szereg czynników, które należy uwzględniać przy ocenie bezpieczeństwa punktów ładowania, w tym zastosowane zabezpieczenia elektryczne, warunki techniczno-budowlane garażu, istniejące urządzenia przeciwpożarowe, warunki ewakuacji czy przygotowanie obiektu do prowadzenia działań ratowniczych.

Nie oznacza to jednak, że każde rozwiązanie przedstawione w wytycznych automatycznie staje się bezwzględnym obowiązkiem przy montażu każdego pojedynczego wallboxa.

W przypadku samej instalacji elektrycznej podstawowym zadaniem jest ograniczenie ryzyka u źródła poprzez prawidłowy projekt, właściwy dobór zabezpieczeń, ochronę przewodów, prawidłowe wykonanie instalacji oraz zastosowanie bezpiecznego, dedykowanego urządzenia ładującego.

Ekspertyza z ustawy a opinia rzeczoznawcy ppoż. – to nie jest ten sam dokument

To jeden z najczęstszych problemów występujących podczas uzgadniania instalacji z zarządcą.

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych przewiduje dla budynków mieszkalnych wielorodzinnych procedurę wykonania ekspertyzy dopuszczalności instalacji punktu ładowania [2].

I tutaj bardzo istotny jest zakres tej ekspertyzy.

Zgodnie z art. 12c ustawy ekspertyza ma obejmować nie tylko ocenę instalacji elektrycznej i możliwości przyłączenia punktu ładowania, lecz również:

  • rozwiązania budowlane i techniczno-instalacyjne,
  • warunki niezbędne do bezpiecznej eksploatacji,
  • wymagania, jakie powinny zostać spełnione w zakresie bezpieczeństwa pożarowego w związku z instalacją punktu ładowania.

Kwestie bezpieczeństwa pożarowego nie są więc pominięte w ustawowej ekspertyzie. Przeciwnie – stanowią jeden z jej wymaganych elementów.

Jednocześnie ustawa wskazuje, kto jest uprawniony do sporządzenia takiej ekspertyzy: osoba posiadająca uprawnienia budowlane w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych do projektowania bez ograniczeń [2].

Ustawa nie wskazuje dodatkowej opinii rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych jako obligatoryjnego dokumentu, który należy uzyskać przy każdym montażu punktu ładowania.

Czy zarząd może mimo wszystko żądać opinii rzeczoznawcy ppoż. dla konkretnego punktu ładowania?

Zarządca może zgłaszać wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa projektowanego punktu ładowania i oczekiwać ich wyjaśnienia.

W praktyce zdarzają się również sytuacje, w których zarząd, wspólnota lub administrator żąda od inwestora przedstawienia dodatkowej opinii rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych odnoszącej się bezpośrednio do planowanego wallboxa.

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że taka dodatkowa opinia nie jest standardowym, obligatoryjnym etapem procedury określonej w ustawie o elektromobilności.

Ustawowa ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania sama obejmuje wymagania, jakie należy spełnić w zakresie bezpieczeństwa pożarowego w związku z jego instalacją.

Opracowanie WiedzaPożarnicza [3], analizujące problem samochodów elektrycznych w garażach, wskazuje natomiast, że ze specjalistycznej wiedzy rzeczoznawców ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych można korzystać dodatkowo, na zasadzie dobrowolności.

Oznacza to, że samo żądanie zarządu nie powinno być automatycznie utożsamiane z istnieniem ustawowego obowiązku uzyskania przez klienta kolejnej, odpłatnej opinii.

W pierwszej kolejności warto ustalić:

jakie konkretne zagadnienie dotyczące bezpieczeństwa projektowanego punktu ładowania nie zostało rozstrzygnięte w wykonanej ekspertyzie i dlaczego wymaga ono dodatkowego udziału rzeczoznawcy ppoż.?

Jeżeli wątpliwość można wyjaśnić na podstawie ekspertyzy, projektu, dokumentacji technicznej urządzenia, obowiązujących przepisów oraz zasad wiedzy technicznej, wykonywanie kolejnego opracowania wyłącznie dlatego, że zarząd chce uzyskać dodatkowe potwierdzenie, może prowadzić do nieuzasadnionego zwiększenia kosztów inwestycji.

Kiedy udział rzeczoznawcy ppoż. może być rzeczywiście uzasadniony?

Udział rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych może być uzasadniony przede wszystkim wtedy, gdy planowana inwestycja wykracza poza typowy montaż pojedynczego punktu ładowania i wiąże się z szerszą ingerencją w budynek lub istniejące rozwiązania ochrony przeciwpożarowej.

Może to dotyczyć przykładowo sytuacji, w których wykonywana jest przebudowa lub rozbudowa garażu, zmieniany jest sposób użytkowania obiektu albo projekt ingeruje w oddzielenia przeciwpożarowe, system oddymiania, system sygnalizacji pożaru, stałe urządzenia gaśnicze, drogi ewakuacyjne lub inne rozwiązania mające wpływ na warunki ochrony przeciwpożarowej.

W określonych przypadkach takie projekty mogą podlegać formalnemu uzgodnieniu pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej.

Inaczej wygląda typowa instalacja pojedynczego wallboxa, polegająca na wykonaniu wydzielonego obwodu elektrycznego, montażu odpowiednich zabezpieczeń, rozdzielnicy i punktu ładowania, bez przebudowy garażu i bez ingerencji w istniejące urządzenia przeciwpożarowe lub ich odtworzenie, np. przejść ppoż. w tej samej klasie odporności.

Sama taka inwestycja nie powoduje automatycznie powstania ustawowego obowiązku sporządzenia dodatkowej opinii rzeczoznacy ppoż.

Jeżeli zarząd mimo to wymaga takiego dokumentu, warto najpierw ustalić, czy w projektowanym zakresie rzeczywiście występuje element wymagający udziału rzeczoznawcy, czy jest to dodatkowe oczekiwanie administracji dotyczące samego faktu instalacji wallboxa.

To rozróżnienie jest szczególnie istotne, ponieważ czym innym jest formalne uzgodnienie projektu wymagane ze względu na rzeczywisty zakres robót, a czym innym dodatkowa opinia zamawiana wyłącznie w celu uzyskania kolejnego potwierdzenia bezpieczeństwa typowej instalacji.

Dodatkowa opinia to także dodatkowy koszt dla klienta

Opinia rzeczoznawcy ppoż. jest dodatkowym opracowaniem, a tym samym dodatkowym kosztem inwestycji.

Dlatego przed zaakceptowaniem takiego wymagania należy ustalić, czy rzeczywiście jest ono konieczne dla konkretnego punktu ładowania.

Sam fakt, że zarząd chciałby otrzymać dodatkowe potwierdzenie bezpieczeństwa instalacji, nie powinien automatycznie oznaczać przeniesienia kosztu kolejnego opracowania na mieszkańca.

Najpierw warto odpowiedzieć na proste pytanie:

co dokładnie ma rozstrzygnąć rzeczoznawca, czego nie rozstrzyga już wykonana zgodnie z ustawą ekspertyza oraz projekt instalacji?

Jeżeli istnieje konkretna i uzasadniona wątpliwość – należy ją przeanalizować.

Jeżeli natomiast dodatkowa opinia ma stanowić wyłącznie kolejne formalne zabezpieczenie zarządu, warto wcześniej zweryfikować zasadność takiego wymagania i możliwość rozwiązania problemu bez ponoszenia przez klienta kolejnego niepotrzebnego kosztu.

A jeżeli problem rzeczywiście dotyczy całego garażu?

To odrębna sytuacja.

Podczas przygotowywania dokumentacji dla punktu ładowania lub w sytuacji, gdy zarząd uzna, że ze względu na istniejące warunki konieczne jest dodatkowe potwierdzenie w formie ekspertyzy ppoż., mogą zostać ujawnione istniejące problemy dotyczące np. oddzieleń przeciwpożarowych, przejść instalacyjnych przez przegrody, urządzeń przeciwpożarowych, oddymiania oraz warunków ewakuacji.

Takie nieprawidłowości nie powstały jednak dlatego, że jeden z mieszkańców zdecydował się zamontować wallbox.

Jeżeli problem dotyczy całego budynku i istnieje niezależnie od projektowanego punktu ładowania, powinien być rozpatrywany jako odrębne zagadnienie dotyczące nieruchomości, a nie automatycznie jako dodatkowy koszt inwestora pojedynczego stanowiska postojowego a jego rozwiązanie leży po stronie zarządu lub administratora budynku, a nie klienta.

Nie jest to jednak główny problem przy typowym wniosku o wallbox. Znacznie częściej pojawia się kwestia dodatkowej opinii rzeczoznawcy ppoż. wymaganej przez administrację właśnie dla konkretnego punktu ładowania – i to zasadność takiego żądania powinna zostać każdorazowo zweryfikowana.

Wytyczne ppoż. a obowiązek wynikający z ustawy – nie mylmy tych pojęć

W dyskusjach z zarządcami bardzo często mieszane są trzy różne rzeczy:

przepisy prawa, wymagania wynikające z ekspertyzy oraz zalecenia wynikające z zasad wiedzy technicznej.

Ustawa o elektromobilności określa procedurę instalacji punktu ładowania i zakres wymaganej ekspertyzy [2].

Z kolei „Wytyczne w zakresie ochrony przeciwpożarowej garaży…” stanowią obszerne opracowanie techniczne przygotowane przez specjalistów reprezentujących CNBOP-PIB, KG PSP oraz PSNM [1].

Są ważnym źródłem wiedzy technicznej wykorzystywanym przy ocenie bezpieczeństwa pożarowego, ale nie należy automatycznie utożsamiać każdej opisanej w nich możliwości czy rekomendacji z bezwzględnym obowiązkiem ustawowym dotyczącym każdego pojedynczego punktu ładowania.

Rolą projektanta sporządzającego ekspertyzę jest określenie, jakie wymagania należy spełnić dla konkretnej instalacji.

Dodatkowa opinia rzeczoznawcy może być przydatnym lub wymaganym narzędziem w przypadku rzeczywistych uwarunkowań technicznych albo szerszego zakresu robót, ale nie powinna być traktowana jako automatyczny kolejny etap każdej inwestycji polegającej na wykonaniu pojedynczego wallboxa.

Dlaczego w ŁadujEV nie kończymy pracy na przekazaniu ekspertyzy?

W praktyce przygotowanie prawidłowej dokumentacji technicznej jest czasami dopiero początkiem procedury.

Zarządy wspólnot, spółdzielnie i administratorzy mogą przesyłać dodatkowe pytania, uwagi techniczne albo żądać kolejnych dokumentów czy rozwiązań. Część takich uwag jest całkowicie zasadna i wymaga odpowiedzi lub uzupełnienia projektu.

Zdarzają się jednak również wymagania wykraczające poza standardowy zakres procedury albo generujące dodatkowe koszty, których konieczność nie została odpowiednio uzasadniona.

Dlatego w naszym pakiecie ekspertyza + projekt pomagamy klientowi również na etapie uzgodnień z administracją.

Prowadzimy korespondencję techniczną, odpowiadamy na uwagi zarządcy, uzasadniamy przyjęte rozwiązania i analizujemy dodatkowe wymagania kierowane do inwestora.

Jeżeli zarząd wymaga dodatkowej opinii rzeczoznawcy ppoż., kolejnych zabezpieczeń lub dodatkowych opracowań, weryfikujemy przede wszystkim, z czego wynika takie wymaganie i czy w konkretnym przypadku jest rzeczywiście konieczne.

Nie zakładamy z góry, że każde wymaganie zarządu jest niezasadne.

Nie zakładamy jednak również, że klient powinien automatycznie zapłacić za każde dodatkowe opracowanie, którego zażąda administracja.

Jeżeli udział rzeczoznawcy jest rzeczywiście konieczny ze względu na zakres projektowanych robót lub konkretny problem techniczny – informujemy klienta, z czego wynika taka konieczność.

Jeżeli natomiast dane zagadnienie zostało już rozstrzygnięte w ekspertyzie i projekcie albo dodatkowe wymaganie nie znajduje odpowiedniego uzasadnienia technicznego lub prawnego, przedstawiamy zarządcy stosowną argumentację.

Naszym zadaniem jest nie tylko przygotowanie dokumentacji, ale również przeprowadzenie klienta przez techniczną dyskusję z administracją i ochrona go przed ponoszeniem zbędnych, nieuzasadnionych kosztów.

Klient nie zostaje więc sam z gotowym dokumentem oraz koniecznością prowadzenia specjalistycznej korespondencji z zarządcą.

Podsumowanie

Ładowanie samochodu elektrycznego w garażu podziemnym wymaga odpowiednio zaprojektowanej instalacji, ale nie powinno być traktowane jako zagrożenie, którego rozwiązaniem jest automatyczne dokładanie kolejnych zabezpieczeń i opinii bez analizy ich zasadności.

Najważniejsze jest ograniczenie ryzyka u źródła: wydzielony obwód, odpowiednie przewody, zabezpieczenia nadprądowe, różnicowoprądowe i przeciwprzepięciowe, prawidłowo wykonane połączenia oraz dedykowany punkt ładowania.

Do regularnego ładowania rekomendujemy wallbox zamontowany na stałe. Jest to rozwiązanie zapewniające najwyższy poziom bezpieczeństwa spośród typowych metod codziennego ładowania, pozwalające na kontrolowanie parametrów pracy i jednoznaczne dobranie wymaganych zabezpieczeń instalacji.

W przypadku zwykłego gniazda 230 V należy uwzględnić ograniczenie prądu ładowania do 10 A, natomiast wykorzystanie pełnych 16 A wymaga zastosowania osprzętu specjalnie przeznaczonego do długotrwałego ładowania EV.

W przypadku instalacji zakończonej gniazdem trzeba również pamiętać, że nie znamy parametrów ładowarki mobilnej, która zostanie do niego podłączona w przyszłości. Ma to bezpośredni wpływ między innymi na sposób wykonania ochrony różnicowoprądowej.

Jednocześnie wymagania bezpieczeństwa pożarowego związane z instalacją punktu ładowania są już częścią ekspertyzy wymaganej przez ustawę o elektromobilności.

Zarząd może zgłaszać dodatkowe wątpliwości, a w określonych przypadkach oczekiwać dodatkowej opinii rzeczoznawcy ppoż. Nie oznacza to jednak, że taka opinia stanowi automatyczny i bezwzględny obowiązek każdego inwestora.

Przy typowej instalacji pojedynczego punktu ładowania zasadność dodatkowej opinii powinna wynikać z konkretnego problemu wymagającego dodatkowej analizy, a nie wyłącznie z samego faktu instalacji wallboxa.

Dlatego przed poniesieniem kosztu kolejnego opracowania warto sprawdzić, czy rzeczywiście jest ono konieczne – i właśnie w takich sytuacjach pomagamy naszym klientom w rozmowach i uzgodnieniach z administracją.

Źródła

[1] Wytyczne w zakresie ochrony przeciwpożarowej garaży w obiektach budowlanych, przeznaczonych do ładowania samochodów elektrycznych i hybrydowych plug-in, wydanie II, maj 2025, opracowanie specjalistów reprezentujących CNBOP-PIB, Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej oraz Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM), ISBN 978-83-971388-4-1, DOI 10.17381/2025.2.

[2] Ustawa z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych, w szczególności art. 12b–12c.

[3] Samochody elektryczne w garażach, a bezpieczeństwo pożarowe, WiedzaPożarnicza.pl – opracowanie dotyczące stosowania ustawy o elektromobilności, przepisów ochrony przeciwpożarowej oraz zasad wiedzy technicznej przy instalacji punktów ładowania w garażach.

Autor:Marcin Maliszewski